5 wskazówek na skuteczne odpalenie auta zimą

0
639
5 wskazówek na skuteczne odpalenie auta zimą

Niełatwa sytuacja zimą, pojawiająca się w najczarniejszych snach niemal każdego kierowcy, dotyczyć może wątpliwości związanych z uruchomieniem auta. O czym należy pamiętać, by poradzić sobie w tak podbramkowej sytuacji? Oto i kilka sposobów – rad, które warto wziąć sobie do serca.

Kable rozruchowe zawsze warto mieć

Niezbyt duże koszty zakupu i odpowiednia wartość natężenia prądu – to wyznaczniki jakości i niezawodności kabli rozruchowych. Uznaje się, że dla aut osobowych wartość natężenia prądu powinna wynosić około 600. Sam zakup warto dobrze obejrzeć – końcówki kabli bowiem powinny być przede wszystkim solidne.

A kiedy już je kupimy, pamiętajmy że zawsze w kryzysowej sytuacji i tak potrzebny jest drugi pojazd, najlepiej już z włączonym silnikiem. Co ważne, warto też znać pojemność akumulatora własnego auta. To, które ma nas ratować, powinno mieć moc zbliżoną do naszego.

Jak prawidłowo podłączyć kable? Po otwarciu masek samochodowych, czerwony biegun dodatni podłączamy najpierw do klemy auta sprawnego, po czym plusową końcówkę łączymy z rozładowanym akumulatorem. Podobnie postępujemy z kablem ujemnym, podłączając najpierw do sprawnego auta. Kolejno przystępujemy do próby odpalenia auta. Jeśli się uda, pamiętajmy o konieczności odłączenia kabli w innej kolejności, niż podłączaliśmy.

Innowacyjny samostart

Metoda samostartu dedykowana jest osobom potrafiącym wprowadzić łatwopalne paliwo do komory spalania. Ważne pozostaje to, by pominąć zasilanie silnika. Niewielki koszt specyfików takich jak K2, Prestone, Sonax czy Liqui Moly sprawia, że są często wybierane przez kierowców.

A jeśli akcesoriów brak…

Jeśli zaś nie mamy przy sobie nic, co moglibyśmy wykorzystać do uruchomienia auta, warto zadzwonić po pomoc. Najlepiej wybrać numer do korporacji taksówkarzy i czekać na przyjazd auta. To koszt jedynie rzędu 30 złotych, a nieraz może być wartością naprawdę bezcenną.

Metody na grubszy portfel

Dla tych zaś, dla których pieniądze nie grają większej roli, poleca się zakup przenośnego urządzenia rozruchowego z własnym zasilaniem. Tzw. starter powinien posiadać moc maksymalnie 250 A. Podłącza się go podobnie jak kable rozruchowe, przy czym niepotrzebna jest już obecność drugiego auta. Jedyną wadą może być cena – ta wynosi ponad 200 zł.

Kolejną skuteczną metodą może być skorzystanie z formuły Assistance – o ile taką właśnie mamy wykupioną w ubezpieczeniu pojazdu. Wówczas możemy liczyć na fachową i naprawdę szybką pomoc oferowaną przez firmy współpracujące z naszym ubezpieczycielem.

I choć wymienione metody są raczej doraźne, warto o nich pamiętać. Tak, by w przypadku niesprzyjających warunków, nie zdenerwować się na tyle, by o nich zapomnieć.

[Głosów:1    Średnia:5/5]
PODZIEL SIĘ
Następny artykułPo sezonie – jesienny przegląd motocykla
Ernest Urbański
Czy można żyć bez motoryzacji? W moim przypadku zdecydowanie NIE! Uwielbiam dłubać godzinami pod maską swojej wysłużonej Skody i nieustannie uczyć się nowych ciekawostek.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ